„Na każdą sesję przychodzi trochę inny nastolatek” | Terapia natolatków #1
„Na każdą sesję przychodzi trochę inny nastolatek”
O zmienności młodych ludzi podczas procesu terapeutycznego.
Jednym z doświadczeń w pracy terapeutycznej z młodzieżą, jest zmienność nastrojów i postaw nastolatka - niby ten sam nastolatek, ta sama godzina, ten sam gabinet, a jednak każda sesja jest inna.
Zdarza się, że młoda osoba przychodzi otwarta i kontaktowa, by na kolejnym spotkaniu wycofać się, milczeć lub reagować napięciem. Bywa, że deklaruje gotowość do współpracy, a chwilę później sprawia wrażenie, jakby była „gdzie indziej”. Dla terapeuty może to być dezorientujące, frustrujące, a czasem po prostu męczące.
Warto jednak pamiętać, że taka zmienność nie jest oznaką niepowodzenia terapii. Jest naturalnym elementem rozwoju w okresie dorastania - to czas intensywnych zmian emocjonalnych, relacyjnych i tożsamościowych. To także czas wahań nastroju, ambiwalencji i prób (czasem nieudanych) regulowania dystansu wobec dorosłych.
Co dzieje się po stronie terapeuty?
Praca w takich warunkach uruchamia również różne reakcje po stronie psychoterapeuty. Pojawić się może zaskoczenie, niepokój, a czasem poczucie bezradności czy zmęczenia. To doświadczenia, które często pozostają niewypowiedziane – bo przecież „powinniśmy wiedzieć”, „radzić sobie”, „utrzymać proces”.
Tymczasem uznanie własnych reakcji i uczuć jest jednym z warunków dobrej pracy terapeutycznej. Nie po to, by się w nich zatrzymać, ale by móc się im przyjrzeć i znaleźć dla nich miejsce w refleksji nad procesem.
Jak nadążyć za zmiennością, nie tracąc siebie?
Praca z młodzieżą wymaga elastyczności, ale też oparcia w metodach i strukturach, które pomagają terapeucie nie zgubić siebie w relacji. Chodzi o takie sposoby pracy, które pozwalają pozostać w kontakcie z nastolatkiem – przy jednoczesnym zachowaniu własnych granic, uważności i stabilności.
Z czasem wielu terapeutów wypracowuje własne sposoby radzenia sobie z tą zmiennością. Inni szukają wsparcia w superwizji, warsztatach, czy seminariach superwizyjnych - gdzie można nie tylko poznać konkretne techniki pracy, ale też dostać wsparcie i usłyszeć, że to, co przeżywają w gabinecie, jest częścią wspólnego doświadczenia pracy z młodzieżą.
-------
Ten tekst stworzyłam właśnie z potrzeby pokazania moim kolegom i koleżankom psychoterapeutom, że nie są sami w tych doświadczeniach. Wiele razy podczas warsztatów, czy superwizji sygnalizuję im, żeby uznali swoją potrzebę zatrzymania się przy takich momentach – tych mniej oczywistych, trudniejszych, często niewidocznych z zewnątrz. Bo praca terapeutyczna z nastolatkami to nie tylko metody i narzędzia, ale także relacja, proces i uważność na obie strony spotkania.
-------
źr. zdj. Canva